Loading images...

Co stoi na przeszkodzie??

Początkowo to miał być mój kolejny wpis jako komentarz do poprzedniego tematu , ale podczas czytania tak licznych komentarzy z każdej chyba ze stron, nasunęło mi się kilka myśli i postanowiłem się z Wami tym podzielić. 

Zadałem sobie pytanie: Co stoi na przeszkodzie, aby w Osieku powstała GRUPA KIBICÓW ? Ktoś powie, że już jest. Zgoda – i chwała im za to! Ale to głównie młodzież.
A CZEMU NIE MA WŚRÓD NICH TYCH WSZYSTKICH, KTÓRZY PRZECIEŻ TAK LICZNIE STAWIAJĄ SIĘ NA MECZACH -TAKŻE WYJAZDOWYCH ??Może kiedyś wreszcie kilkunastu ludzi przełamie tą barierę i przestanie podśmiechiwać się pod nosem, kiedy inni zaczną doping. Może kiedyś dołączą do nich ? Marzenie… . Jest u nas grupa ludzi, którzy jeżdżą na Wisłę, wiedzą jak zrobić oprawę, znają te klimaty.Oni wiedzą co to za atmosfera, kiedy z tysięcy gardeł wyrwie się : „jazda jazda…itd.” ! Pewnie, że nie na taką skalę, ale czemu nie stworzyć coś na kształt Klubu kibica? Dawno mówiłem- nie chodzi o to by były od razu setki ludzi. Niech będzie 10-15 ludzi, plus ta młodzież, która już jest i będzie dobrze na początek. A kto komu zabrania wypić sobie to piwko przed meczem 😉 ??? Tylko lepiej się śpiewa i zabawa jest lepsza. W tym gronie na pewno nikt z nikogo nie będzie się podśmiechiwał. Tylko ludzie niepoważni smieją się z kibiców. Ludzie bez wyobrażni i nie potrafiący cieszyć się zwykłymi rzeczami. Dla mnie oni są nieszczęśliwi.

Bo my przecież też robimy to dla zabawy (Kolego Zawodniku anonimowy). A piłkarze powinni też rozumieć, że ta Ich zabawa musi  przynosić komuś radość – ot takie naczynia połączone. Kibic szczęśliwy, zawodnik doceniony -pełnia szczęścia ;). Jedno jest pewne: jedni bez drugich nie mogą dobrze funkcjonować. Rozumieją to działacze nawet największych klubów na świecie. Wspierają ich, organizują spotkania z gwiazdami, mecze wyjazdowe, dotują, sprzedają karnety (właśnie –    dlaczego Osiek nie ma karnetów?? Dlaczego nie można by tego zmienić??)  i wiele wiele innych rzeczy, po to aby zachęcać  do wstępowania w szeregi sympatyków klubu. 
Więc trochę niepoważne jest stwierdzenie, że „ja mogę sobie grać bez kibiców”. NIE MOŻESZ. Zawsze gdzieś tam z tyłu głowy będziesz miał, że ktoś patrzy na Ciebie, ocenia, chwali lub gani.W pewnym momencie braknie Ci motywacji, by się rozwijać, stawać się coraz lepszym graczem, spełniać swoje marzenia o wielkiej piłce. 
Bo KAŻDY JEDEN młody chłopak przychodząc na pierwszy trening oczyma wyobrażni widzi siebie wbiegającego na murawę Santiago Bernabeu, Old Trafford, czy choćby przy Reymonta w Krakowie. Jeśli stracisz gdzieś po drodze te marzenia, stracisz ludzi, którzy w Ciebie wierzą – szybko przestaniesz być dobrym zawodnikiem. Staniesz się zwykłym kopaczem i szybko dołączysz do tych, do których teraz masz pretensje, że krytykują… .

   Mam kolegę, który jest zagorzałym kibicem Legii. Uwierzcie mi, daaawno skończył 18 lat. Jest takim fanatykiem, że nawet nie kupuje produktów od sponsorów drużyn wrogich L. Dla mnie to skrajny fanatyzm, ale wiem, że żaden z  zawodników Legii nie odważyłby się na podobną  wypowiedż w kierunku swoich kibiców.

   Więc dość już tych wywodów. Pora zapomnieć o porażkach, bo czeka na nas już kolejny rywal – Izdebnik. Oni też nie mają kolorowo na jesień: oba mecze przegrali i razem z nami  podpierają tabelę.

I NASZA W TYM GŁOWA, BY POMÓC CHŁOPAKOM ZOSTAWIĆ ICH W DOLE  !



Zobaczymy, na ile odważne zapowiedzi znajdą potwierdzenie we frekwencji na najbliższym meczu.


ORGANIZUJEMY SIĘ – szale, flagi,trąbki i wszystko co mamy dostępne. Jak zawsze – „uzbrojeni” w gadżety kibice  jadą ze mną za free. Telefon macie w moim profilu.

CHCEMY WYMAGAĆ COŚ OD ZAWODNIKÓW?? – WYMAGAJMY NAJPIERW OD SIEBIE 



Nie sztuka mówić, że jeżdzi się wszędzie za zespołem. 

A  PO CO JEŹDZIMY ??



Mecz rozpoczyna się w najbliższą sobotę o godz. 17.00. Ja wyjeżdżam o 15.45.

Views All Time
Views All Time
407
Views Today
Views Today
1